Murek

Kolejny polarowy otulacz z serii murków, rozmiar OneSize. Było wcześniej o nim tu

Odważyłam się i założyłam "murka" na noc. Do tej pory wierzyłam tylko PULowemu otulaczowi. I co? Nigdy więcej PULa na noc. Teraz używam już tylko murka. W PULu zdarzało się, że w miejscach, gdzie nie krył on dokładnie formowanki, nad ranem już przeciekał. I na dodatek pupa w nim była taka wielka i twarda jak armata.
Ten polarowy otulacz jest bardziej miękki, no i do tej pory nigdy nam nie przeciekł. Zauważyłam jedną jeszcze właściwość: odprowadza wilgoć na zewnątrz. Ubranko jest czasem wilgotne, ale nie mokre. Co jest dla mnie niezbitym dowodem na to, że jest całkowicie oddychający. Dla mnie działa on jak wełniany.

0 komentarze:

Prześlij komentarz