Groszki

Jestem ciut nieobecna przy maszynie...:(, za to bardziej obecna w swojej etatowej stacjonarnej pracy. Jednak coś tam jeszcze udaje mi się "wydziergać" nocami :) Na przykład te oto grochy. Mniam...:)


Spódnica jest też musowo :)

5 komentarze:

KORONKA pisze...

Śliczna! :-)

Anonimowy pisze...

Jest po prostu boska! :) My też taką chcemy! może bez spódniczki ale musimy takową mieć :)

Tysiula pisze...

Koronko, dzięki !!!:)
Dokebu, mówisz i masz :)

Anonimowy pisze...

A Ty spryciula jesteś Tysiulko, nie podpisałam a Ty i tak wiedziałaś, że to ja ;) Trzymam za słowo co do tej groszkowej pieluszki!

mama_czterech pisze...

Tysiula, cudne są te pieluszki i genialny pomysł z dopinaną spódniczką. serdecznie gratuluję i pozdrawiam.

p.s. i w takich momentach żałuję, że nie mam dziewczynki ;)

Prześlij komentarz